
Piłka nożna
Siatkówka
Koszykówka
Piłka ręczna
Lekkoatletyka
Sporty zimowe
Kolarstwo
Auto
Moto
Sporty walki
Pozostałe
Sporty lotnicze
Pływanie
Sporty zespołowe
Sporty siłowe
Sporty wodne
Sporty precyzyjne
Sporty logiczne
86. mistrzostwa Polski, które w czwartek, piątek i
sobotę odbędą się w Bielsku-Białej są dla lekkoatletów ostatnią szansą
walki o zakwalifikowanie się do reprezentacji kraju na 20. mistrzostwa
Europy w Barcelonie (27 lipca - 1 sierpnia).
Dotychczas minima ustalone przez PZLA uzyskało 19 zawodniczek i 32 zawodników, nie licząc sztafet. W jednej konkurencji może startować w ME maksymalnie trzech lekkoatletów z danego kraju. Jeśli nikomu nie uda się w Bielsku-Białej wypełnić normy PZLA, to w Barcelonie wystąpi po trzech Polaków w skoku o tyczce oraz w chodzie na 20 i 50 km.
Z grona utytułowanych sportowców jedynie Monika Pyrek nie pokonała o tyczce wysokości 4,45, którą ustaliło PZLA. Jednak prezes PZLA Jerzy Skucha ma nadzieję, że w Bielsku-Białej wicemistrzyni świata skoczy wyżej niż 4,45.
- Byłoby mi smutno, gdyby Monika nie pojechała do Hiszpanii. Ale ... To jest tak doświadczona zawodniczka, że potrafi ocenić, czy jej forma wzrośnie do czasu mistrzostw Europy. Sądzę, że w innym przypadku sama nie będzie chciała wystartować w Barcelonie" - powiedział Skucha.
Przypomniał też, że związek ustalił łagodniejsze wskaźniki w wariancie "B" dla zawodników do lat 23. Z tej okazji skorzystał brązowy medalista mistrzostw świata Sylwester Bednarek, który w tym sezonie skoczył wzwyż 2,26 (minimum PZLA "A" - 2,28).
Po raz pierwszy w historii PZLA w mistrzostwach Polski będzie mogła wystartować osoba nie zrzeszona w klubie po wykupieniu czasowej licencji. W ten sposób rekordzistka i mistrzyni świata w rzucie młotem Aneta Włodarczyk będzie mogła walczyć o medal mistrzostw kraju.
Dodaj komentarz