
Tomasz Sikora już w środę rozpoczyna w Ostersund kolejny w swojej karierze sezon Pucharu Świata w biathlonie. Polak cieszy się, że mistrzostwa świata w Rupholding odbędą się dopiero w marcu 2012 roku. - Potrzebuję kilkunastu startów, by się rozpędzić - zapowiada doświadczony sportowiec.
- Potrzebuję kilku, a nawet kilkunastu startów, żeby się rozpędzić. Dlatego tych, którzy trzymają za mnie kciuki proszę o cierpliwość - mówi pochodzący z Wodzisławia Śląskiego sportowiec.
Nowy sezon rozpocznie się w środę w Ostersund od biegu na 20 kilometrów. Kto będzie faworytem? - Bjoerndalen, Svendsen, Boe i Martin Fourcade - wymienia Sikora, który bardziej niż o rywalizacji o Kryształową Kulę, myśli o mistrzostwach świata w niemieckim Rupholding.
- Dobrze, że odbędą się dopiero w marcu. Będzie czas żeby się rozkręcić, a bardzo trudno jest utrzymać wysoką formę przez cały sezon - mówi Sikora i nie zważa na to, że za miesiąc będzie obchodził już 38. urodziny.
Dodaj komentarz