
Dziś rusza PlusLiga. Najgroźniejsi rywale Skry kupowali na potęgę, by wreszcie dopaść mistrzów Polski. Marzenia o pokonaniu bełchatowian ma wielka trójka: ZAKSA Kędzierzyn, Asseco Resovia i Jastrzębski Węgiel.
Wicemistrzowie Polski postawili na francuską fantazję, rzeszowianie na solidność, a jastrzębianie odrobinę egzotyki.
Największym hitem tegorocznego okienka transferowego było niewątpliwie sprowadzenie podstawowego atakującego reprezentacji Włoch – Michała Łasko. Jastrzębski polował na niego od kilku sezonów. W trakcie ostatniej Ligi Światowej oraz mistrzostw Europy 30-latek pokazał, że może być jedną z największych gwiazd PlusLigi. – Michał to świetny zawodnik i życzę mu, by odnalazł się w polskiej rzeczywistości. Wydaje mi się, że to najwartościowszy transfer tego okienka – mówi trzykrotny wicemistrz Europy Maciej Jarosz.
– Marzę o tytule mistrzowskim. We Włoszech go nie zdobyłem, bo ostatnio zmonopolizowały ligę ekipy Trentino i Cuneo. Skra? Widziałem ich mecze z Trentino. Są mocni, lecz z każdym można wygrać. Gdybym w to nie wierzył, nigdy nie grałbym na tym poziomie - mówi Łasko, który zagra m.in. ze Zbigniewem Bartmanem, środkowym Robem Bontje czy brazylijskim rozgrywającym Margarido. W tej chwili w sądzie jest jeszcze sprawa Michała Kubiaka, który deklaruje, że zagra w Jastrzębiu. Jeśli tak się stanie, podopieczni Lorenzo Bernardiego będą groźni dla najlepszych, choć nie wolno zapominać, że z poprzedniej drużyny został tylko libero Paweł Rusek, a czasu na zgranie było bardzo mało.
Dodaj komentarz