Piłka nożna
Siatkówka
Koszykówka
Piłka ręczna
Sporty zimowe
Lekkoatletyka
Moto
Pozostałe
Martin Kobylański waha się pomiędzy wyborem reprezentacji, w której będzie występował. Gra zarówno dla kadry Polski, jak i Niemiec. Andrzej Kobylański uważa, że w Polsce nie dba się o jego syna, a PZPN jest zbyt bierny. Jerzy Engel i Janusz Białek odpierają zarzuty. Komu wierzyć?
Po debiucie Kobylańskiego juniora w 2. Bundeslidze
Andrzej Kobylański: Widać, że Niemcy są zainteresowani. Po
debiucie w 2.Bundeslidze dostał smsa od trenera kadry Niemiec,
Christiana Ziege, z gratulacjami. Z polskiej strony nie było żadnej
reakcji.
Janusz Białek (trener kadry U-18): Jestem w stałym kontakcie z ojcem Martina, Andrzejem. Łatwiej jest mi się z nim kontaktować niż z Martinem, który ma mecze, zgrupowania i inne zajęcia. Rozmawialiśmy ostatnio w niedzielę, a wcześniej trzy tygodnie temu. Po debiucie Martina także do niego dzwoniłem i prosiłem o przekazanie gratulacji.
Dodaj komentarz