
Tauron Basket Liga wraca po wakacyjnej przerwie - przed nami pierwsza kolejka nowego sezonu. Hitem może okazać się spotkanie wracającego do ligi po wielu latach ŁKS Łódź, który zagra w Atlas Arenie z bardzo silnym w tym roku Anwilem Włocławek (sobota, 19.30, TVP Sport). Czas na ogromne emocje!
Zastal Zielona Góra w pierwszym swoim meczu w tym sezonie podejmie we własnej hali PBG Basket Poznań. Teoretycznie faworytem tego spotkania powinien być Zastal, ale zawodnicy trenera Miliji Bogicevicia na pewno łatwo tego zwycięstwa nie oddadzą. Zespoły zagrały ze sobą w przedsezonowym sparingu i wtedy lepsza okazała się drużyna z Poznania. Zastal zmienił jednak od tego czasu dwóch zawodników - zastąpili ich doświadczeni Marcin Sroka i Uros Mirković. Siłą PBG Basketu powinna być gra pod koszem - Damian Kulig, Aleksander Lichodzijewski i Jakub Parzeński mogą zaskoczyć nie jednego przeciwnika.
AZS Koszalin zagra u siebie z niedawnym zwycięzcą Superpucharu Polski, Polpharmą Starogard Gdański. Tydzień temu te drużyny spotkały się w sparingu, który wygrała drużyna z Kociewia. Wtedy w składzie AZS zabrakło jednak Marko Lekicia, który znacząco może poprawić grę koszalinian pod koszem. Barwy Polpharmy reprezentuje teraz trzech byłych graczy AZS, czyli Adam Metelski, Tomasz Śnieg i Grzegorz Arabas - przeciwko byłemu klubowi na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Starogardzka ekipa ma świetnych strzelców z dystansu i to właśnie ich będą musieli powstrzymać koszalinianie, jeśli myślą o wygraniu tego meczu.
PGE Turów Zgorzelec znowu chce grać w finale Tauron Basket Ligi. Ich pierwszym przeciwnikiem będzie nieobliczalny zespół Kotwicy Kołobrzeg. Ekipa ze Zgorzelca została przebudowana a rewelacyjnego rozgrywającego Torey’a Thomasa mają zastąpić Ronald Moore i Giedrus Gustas. Silnymi punktami Kotwicy powinni być występujący na obwodzie Jessie Sapp i Reginald Holmes, a na pewno warto będzie obserwować młodego Michała Kwiatkowskiego. Zgorzelczanie z kolei mogą mieć sporą przewagę w polu trzech sekund, gdzie sporo punktów mogą zdobywać John Edwards i Daniel Kickert.
Siarka Jezioro Tarnobrzeg, która zajęła ostatnie miejsce w Tauron Basket Lidze w zeszłym sezonie podejmie brązowych medalistów rozgrywek, Energę Czarnych Słupsk. Ekipa z Tarnobrzega znowu będzie opierać się na Amerykanach, wśród których prawdziwą rewelacją może okazać się niski rozgrywający Wendell Miller, który w sparingach zaskakiwał szybkością i skutecznością. W Siarce Jezioro liczą też na twardą grę Przemysława Karnowskiego, dla którego będzie to pierwszy sezon na tym poziomie. Energa Czarni zachowali większość polskiego składu, a dołączyli do nich m.in. Stanley Burrel i Darnell Hinson - zawodnicy, którzy dobrze rzucają z dystansu.
Spotkanie ŁKS Łódź - Anwil Włocławek może okazać się jednym z najciekawszych meczów pierwszej kolejki. ŁKS wraca do ekstraklasy koszykarskiej po 30 latach przerwy - kibice z Łodzi z pewnością są już zniecierpliwieni tak długą absencją. Trzon łódzkiej drużyny stanowią Amerykanie: BJ Holmes, Jermaine Mallett oraz Kirk Archibeque. Anwil z kolei chce w tym sezonie wrócić do strefy medalowej. Ma im to zapewnić bardzo silny środkowy Corsley Edwards, a także wracający do Włocławka Krzysztof Szubarga. ŁKS powinien uważać także na reprezentacyjnego rzucającego Dardana Berishę, którego skuteczne wejścia pod kosz mogą zadecydować o losach spotkania.
Czy ŁKS po długiej przerwie doczeka się zwycięstwa w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polce? Jak sezon zacznie mający spore aspiracje Anwil? Będzie się można o tym przekonać oglądając transmisję w TVP Sport w sobotę od godz. 19.20.
Ostatni mecz kolejki zostanie rozegrany w niedzielę - będzie to prawdziwa uczta dla kibiców, którzy przyglądali się w lecie reprezentacjom Polski, zarówno tej seniorskiej, jak i młodzieżowej. AZS Politechnika Warszawska z Mateuszem Ponitką, Michałek Michalakiem i Piotrem Pamułą w składzie zagra z Treflem Sopot, w którym grają m.in. Łukasz Koszarek, Łukasz Wiśniewski i Adam Waczyński. Co ciekawe, AZS Politechnika jako jedyny zespół w Tauron Basket Lidze gra wyłącznie Polakami i to w większości bardzo młodymi. Trefl zbudował bardzo silny zespół, który jeszcze dodatkowo wzmocnił doświadczony Vonteego Cummings, który ma za sobą sporo występów w NBA i Eurolidze.
Dodaj komentarz