Piłka nożna
Siatkówka
Koszykówka
Piłka ręczna
Sporty zimowe
Lekkoatletyka
Moto
Pozostałe
W ostatnim meczu tego roku Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Hapoelem Tel Awiw 0:2 (0:1) w 6. kolejce Ligi Europejskiej. Podopieczni Macieja Skorży już wcześniej zapewnili sobie awans do kolejnej fazy Ligi Europejskiej.
Przed spotkaniem było jasne, że legioniści bez względu na wynik zagrają w kolejnej rundzie Ligi Europy. Warszawianie zapewnili sobie promocję do 1/16 finału rozgrywek już po czterech spotkaniach. Duże znaczenie miał rezultat pierwszego meczu przeciwko Hapoelowi, w którym Legia zwyciężyła 3:2.Po przerwie do głosu doszli zawodnicy z Warszawy. Legioniści starali
się doprowadzić do remisu, choć z ich prób nie wynikało zbyt wiele.
Strzał Tomasza Kiełbowicza z dystansu obronił Edel Apoula, natomiast
piłka po uderzeniu Macieja Rybusa z kilkunastu metrów minęła bramkę
gospodarzy.
Nieco ponad godzinę po rozpoczęciu spotkania szanse
Legii na doprowadzenie do wyrównania wzrosły. Michała Żyro sfaulował Gal
Shish. Arbiter zdecydował się ukarać go żółtą kartką, a że Izraelczyk
miał już na koncie tego typu upomnienie, ujrzał czerwony kartonik i
musiał opuścić boisko.
Mimo że legioniści mieli wyraźną przewagę, to
zawodnicy gospodarzy dali swoim kibicom powód do radości. Czternaście
minut przed końcem meczu Toto Tamuz uruchomił na prawym skrzydle Iyada
Khutabę, który zgrał futbolówkę do środka. Piłka trafiła do Avihaya Yadina, który popisał się pięknym technicznym uderzeniem z linii pola karnego i pokonał Wojciecha Skabę, podwyższając prowadzenie Hapoelu.
Do
końca spotkania wynik nie uległ zmianie, więc Legia przegrała w swoim
ostatnim grupowym spotkaniu w rozgrywkach Ligi Europy. Mimo tego
podopieczni Macieja Skorży zagrają w 1/16 finału turnieju, a swojego
rywala poznają już w piątek.
Dodaj komentarz