Piłka nożna
Siatkówka
Koszykówka
Piłka ręczna
Sporty zimowe
Lekkoatletyka
Moto
Pozostałe
Po pierwszym meczu finałowym Speedway Ekstraligi bliżej tytułu mistrza Polski jest ekipa Unii Leszno. Emocjonujące spotkanie obejrzał nadkomplet 22 tys. widzów na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. Zawody od początku do końca trzymały widzów w napięciu.
Niewielka porażka w pierwszym finałowym starciu stawia ekipę Stelmetu Falubazu w roli zdecydowanego faworyta do mistrzowskiej korony. Tylko cztery punkty straty można bowiem odrobić już w pierwszym biegu rewanżowego spotkania.
Podopieczni Marka Cieślaka dobry wynik zawdzięczają lepszej postawie "drugiej linii", co przy solidnej, dwucyfrowej zdobyczy liderów ekipy z Myszką Miki na plastronie - z Andreasem Jonssonem i Gregiem Hancockiem na czele - jak na razie zwiastuje sukces w ostatecznym rozrachunku.
Unia Leszno - Stelmet Falubaz Zielona Góra 47:43.
Unia Leszno: Jarosław Hampel 12 (2,3,2,2,3), Janusz Kołodziej 11 (3,3,3,2,0), Troy Batchelor 9 (3,1,2,2,1), Damian Baliński 6 (0,0,1,3,2), Tobiasz Musielak 4 (3,1,0,0), Kamil Adamczewski 3 (2,1,0), Adam Skórnicki 2 (1,1,0).
Stelmet Falubaz Zielona Góra: Andreas Jonsson 13 (3,3,2,3,2), Greg Hancock 12 (1,2,3,3,3), Piotr Protasiewicz 10 (2,2,2,3,0,1), Jonas Davidsson 5 (2,1,1,1,0), Patryk Dudek 3 (1,0,1,1), Grzegorz Zengota 0 (0,0), Adam Strzelec 0 (0,0,0).
Najlepszy czas dnia uzyskał w drugim wyścigu Andreas Jonsson - 59,87 s.
Sędzia: Wojciech Grodzki (Opole). Widzów 22 000.
Dodaj komentarz