
Po zwycięstwie w Australii przez nokaut znów zrobiło się głośno o Krzysztofie Włodarczyku, który problemy pozasportowe ma już za sobą. O „Diablo” przypomniał sobie tez jego były rywal, który zaatakował Polaka w bezpardonowy sposób.
–
Jak możesz nazywać siebie mistrzem świata jeśli uciekasz przed swoim obowiązkowym rywalem – powiedział cytowany przez ringpolska.pl Francisco Palacios.
Portorykańczyk w maju decyzja sędziów przegrał z polskim
czempionem WBC, ale ten werdykt wzbudził mnóstwo kontrowersji. Miała je
także sama federacja World Boxing Council, która postanowiła utrzymać
dla „Czarodzieja” pierwsze miejsce w ich rankingu co oznacza, że właśnie
on jest obowiązkowym pretendentem do walki z Polakiem.
Czy takie słowa są jednak potrzebne? –
„Diablo” nie jest
mistrzem, jest udawanym mistrzem. Pokonałem go raz, pokonam go jeszcze
sto razy jeśli będzie trzeba. „Diablo, przestań być dziw** i wejdź ze
mną do ringu – grzmi Palacios, który przyznaje, że boi się tego, że Włodarczyk i jego obóz mogą unikać starcia z nim.
Na ataki rywala równie ostro odpowiedział Polak. –
Widocznie
on się czuje tak jak mnie nazywa. Czuje się niedowartościowany, bo
takie rzeczy mówią tylko niedowartościowani ludzie z kompleksami – mówił „Diablo”
Dodaj komentarz