Piłka nożna
Siatkówka
Koszykówka
Piłka ręczna
Sporty zimowe
Lekkoatletyka
Moto
Pozostałe
Znakomita końcówka Vive Targi Kielce w Czechowie zadecydowało pierwszej wygranej w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów! Równo z ostatnią sekundą bramkę na wagę wygranej zdobył Michał Jurecki. W tym czasie polski zespół grał w czterech zawodników przeciwko sześciu gospodarzy!
To był kolejny mecz zespołu Vive Targi Kielce w Lidze Mistrzów trzymający w napięciu do samego końca!
O ile pierwsza połowa była wyrównana (żaden z zespołów nie prowadził
więcej niż dwoma trafieniami), to początek drugiej był zdecydowanie
lepszy dla gospodarzy.
Na 18 minut przed zakończeniem spotkania zespół Vive Targi Kielce
przegrywał różnicą 5 bramek (19:24). Kielczan co chwilę "kaleczył"
rzucający z drugiej linii i zawsze mieszczący piłkę gdzieś między rękoma
Szelmienko. Jeśli nie on to któryś z rosyjskich rozgrywających potrafił
znaleźć na kole wielkiego Czipurina.
Końcówka meczu tym razem należała jednak do żółto-biało-niebieskich.
Wszystko zaczęło się od zmian - najpierw za Sławomira Szmala w bramce
pojawił się Marcus Cleverly a później na rozegraniu Uros Zorman.
Szczególnie ten drugi zrobił widoczną różnicę w jakości gry ofensywnej.
Kielczanie zaczęli gonić mistrza Rosji. Już w 51 minucie z kontry na
27:28 trafił skuteczny w meczu Thorir Olafsson, ale to jeszcze nie był
moment na wyjście na prowadzenie. Zespół Czechowskich Niedźwiedzi znów
odskoczył- tym razem na 27:30, ale tu świetnymi interwencjami popisał
się Cleverly a w ataku dwa "szczuty" po ziemii posłał w kierunku bramki
rywali Grzegorz Tkaczyk doprowadzając do 29:30. Ten sam zawodnik
asystował też przy golu Bartłomieja Tomczaka na 30:30 po tym jak
wcześniej znów dwie piłki odbił Cleverly. Ostatnia minuta to olbrzymie
nerwy. Najpierw Czechowskie wywalczyły karnego a faulujący Czipurina
Piotr Grabarczyk otrzymał dwie minuty kary. Karnego rzucanego przez
Kowaliewa odbił Cleverly, ale piłka jak na złość powędrowała
bezpośrednio spowrotem w jego ręce. Interweniujący Tkaczyk, który
uniemożliwił rywalowi oddanie rzutu został ukarany karą 2 minut, a
sędziowie znów wskazali na linię siedmiu metrów. Tym razem do piłki
podszedł Kokszarow. Ten jednak trafił w słupek a piłka wyszła na aut.
Bogdan Wenta na blisko 15 sekund przed końcem poprosił o czas.
Wydawało się, że kielczanie przede wszystkim będą chcieli utrzymać się przy piłce, bo grając czterech na sześciu ciężko jest myśleć o zdobyciu w takim momencie bramki. Nic jednak mylnego. W ostatniej chwili obrońców "ściągnął" Zorman, oddał piłkę Michałowi Jureckiemu a ten z 10 metrów pokonał bramkarza miejscowych! Była to 9 bramka bardzo dobrze grającego rozgrywającego naszego zespołu.
W trzecim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów drużyna Vive Targi Kielce
odnosi pierwsze zwycięstwo. Kolejny mecz rozgrywek już w kolejną
niedzielę (23.10- 15:00) z duńskim Silkeborgiem!
Czechowskie Niedźwiedzie - Vive Targi Kielce 30:31 (17:17)
Czechowskie: Grams - Filipow 5, Jerokin, Asłanjan,
Kowaliew 4, Czernoiwanow, Szelmienko 8, Garbok 3, Rastworcew,
Szyszkariew, Czipurin 6, Kokszarow 2, Dibirow 1, Starych 1, Iwanow
Vive Targi Kielce: Szmal, Cleverly - Tomczak 2, Jurecki
9, Tkaczyk 4, Rosiński, Zorman 1, Buntić 6, Zaremba, Olafsson 5,
Kuchczyński, Stojković 4, Grabarczyk
Dodaj komentarz