
Trener Białej Gwiazdy, Kazimierz Moskal, został przywitany na konferencji pomeczowej brawami. Prowadzona przez niego Wisła awansowała do 1/16 finału Ligi Europejskiej nie tylko dzięki swojemu zwycięstwu nad Twente, ale także dzięki remisowi Odense z Fulham.
„Wciąż nie wierzę, że tak się stało. Nie w to, że wygraliśmy mecz, ale
że wynik w Londynie tak się ułożył. Jestem szczęśliwy, nie wiem, kiedy
to do mnie dotrze. Uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie i cieszy mnie
to zwycięstwo” – mówił dziennikarzom Moskal.
„Pierwsza informacja do mnie dotarła, kiedy kibice zaczęli mocniej
reagować. Wtedy pomyślałem, że jest remis w Londynie, a było 2:1” –
odparł pytany o to, kiedy dowiedział się o tym, jaki wynik jest w
Londynie, w toczącym się równolegle spotkaniu Fulham z Odense.
„Myślę, że obaj zagrali dobre spotkanie. Wiele razy zastanawialiśmy się
nad tym, czy Łukasz będzie grał z boku, a Maor w środku, ale jeśli obaj
są w dobrej dyspozycji, to są w stanie sobie poradzić” – wyjaśnił,
chwaląc grę Łukasza Garguły i Maora Meliksona, którzy zagrali z Twente
od pierwszej minuty.
W dalszej fazie rozgrywek Ligi Europejskiej Wisła może zagrać z takimi
uznanymi klubami jak Manchester United, Manchester City czy Lazio Rzym.
Na kogo chciałby trafić trener Moskal w losowaniu? „Będę szczery – nie
przyglądałem się tym drużynom szczegółowo. Z Lazio to byłby jakiś
rewanż, ale dla kibiców to frajda, kiedy gra się z wielką firmą” –
podkreślał szkoleniowiec Wisły.
„Wielkie dzięki dla Odense i gratulacje dla Twente, bo oni też awansowali do kolejnej rundy” – zakończył opiekun Białej Gwiazdy.
Foto: wisla.krakow.pl
Dodaj komentarz