
Dla trenera Moskala mecz z Odense będzie jego pierwszym, w którym poprowadzi Wisłę w Lidze Europejskiej. Szkoleniowiec Wisły Kraków podkreślał na konferencji przed spotkaniem, że jego drużyna chce wygrać i potwierdzić, że kryzys już minął.
„Wyznaję taką zasadę, że w każdym meczu gra się o zwycięstwo, dlatego
tutaj też przyjechaliśmy po to, żeby wygrać. Liczymy na to, że po meczu
ze Śląskiem, w którym przełamaliśmy złą passę, potrafimy zaprezentować
się z dobrej strony” – powiedział dziennikarzom Kazimierz Moskal.
„Nie ma sensu spekulować na temat drugiej pary. Jeśli myślimy jeszcze o
tym, że mamy jakiekolwiek szanse, to trzeba zrobić wszystko, żebyśmy
później nie pluć sobie w brodę, że ich nie wykorzystaliśmy” – odparł
pytany o to, czy będzie patrzył na wynik meczu Twente – Fulham, od
którego zależą losy awansu Wisły bądź Odense do dalszej fazy rozgrywek
Ligi Europejskiej. Łukasz Garguła również ostrożnie wypowiadał się na
temat szans Białej Gwiazdy na wyjście z grupy K. „Uważam, że w futbolu
wszystko jest możliwe, póki piłka w grze. Nasza dyspozycja rośnie. W
tamtym meczu nasza postawa nie była dobra, przede wszystkim w pierwszej
połowie. W drugiej zagraliśmy lepiej, stworzyliśmy więcej sytuacji i
zasłużyliśmy na pewno więcej niz na jedną bramkę. w każdym z nas jest
sportowa złość. Przyjechaliśmy też tutaj silniejsi w ofensywie. Wszyscy
wiedzę, że Maor do nas dołączył. Trzeba udowodnić, że tamta przegrana w
Krakowie nie była zasłużona” – powiedział „Guła”.
„Chcemy zagrać agresywnie i nie pozostawić Odense miejsca na rozegranie
piłki. Interesuje mnie to, jak nasz zespół zaprezentuje się całościowo.
Nie koncentrujemy się na jednym zawodniku drużyny przeciwnej. Mamy
wyglądać dobrze jako zespół” – podkreślał Kazimierz Moskal, a Garguła
dodał: „Wizja trenera Moskala różni się troszkę od tej trenera
Maaskanta. Teraz kładziemy nacisk przede wszystkim na rozegraniu piłki,
na tym, żeby stwarzać sytuacje i utrzymywać się przy piłce. To jest to,
czego od Wisły wszyscy oczekują. Mamy ku temu zawodników i wierzę, że
Wisła przyniesie jeszcze wiele radości”.
Dodaj komentarz