
Choć do końca zmagań o tytuł indywidualnego mistrza świata pozostało jeszcze kilka zawodów Grand Prix, to sobotni turniej w szwedzkiej Malilli może być jednym z decydujących dla liderów cyklu, czyli Grega Hancocka oraz Tomasza Golloba.
Prowadzący w klasyfikacji generalnej Amerykanin ma 22 punkty przewagi nad broniącym tytułu Tomaszem Gollobem. Strata jest jeszcze do odrobienia, ale motywacja Hancocka jest wyjątkowa silna, bowiem za plecami ma polskiego czempiona.
Bardzo ciasno zrobiło się na kolejnych miejscach czołowej ósemki. Aktualny wicemistrz świata Jarosław Hampel czuje na plecach oddech Australijczyka Chrisa Holdera, utrzymując nad nim zaledwie dwupunktową przewagę. "Crispy" co prawda miał kilkudniową przerwę w startach spowodowaną upadkami w brytyjskiej Elite League, ale adrenalina wywołana hasłem "Grand Prix" na pewno postawi Australijczyka na nogi. Minimalne różnice punktowe dzielą także kolejnych utytułowanych jeźdźców -Emila Sajfutdinowa oraz dwóch trzykrotnych mistrzów świata, Jasona Crumpa i Nickiego Pedersena.
Walka wchodzi w decydującą fazę i od tej pory każdy, kto myśli o podium lub zapewnieniu sobie miejsca w pierwszej ósemce, nie może sobie pozwolić na potknięcie. W ubiegłym roku w Malilli triumfował Rune Holta, dwa lata temu Tomasz Gollob. Czy i tym razem dane nam będzie usłyszeć Mazurek Dąbrowskiego na szwedzkiej ziemi?
Dodaj komentarz