
Kolejny tragiczny wypadek na torze. Tym razem w kartingu. Thomas Knopper, były kartingowy mistrz Europy, zginął na torze Liedolsheim w Niemczech. Miał 19 lat.
Knopper w trakcie wyścigu uderzył w innego zawodnika i stracił kontrolę
nad pojazdem. Jego kart kilka razy koziołkował, 19-letni kierowca nie
miał szans na przeżycie - zginął na miejscu.
Młody Holender był mistrzem Europy KZ2 z 2007 roku. W tym
sezonie startował w mistrzostwach KZ1 i zajął w nich szóste miejsce. W
2008 roku ścigał się także w Formule Renault 2.0 Mówiono, że ma wielki
talent i może zajść bardzo daleko.
To już trzeci śmiertelny wypadek w świecie sportów motorowych
na przestrzeni ostatnich kilku tygodni. Najpierw zginął startujący w
Formule 2 Henry Surtees, którego trafiła w głowę opona oderwana od
innego bolidu. Potem śmierć poniósł polski motocyklista Jakub Derecki.
W międzyczasie w Formule 1 doszło do wypadku Felipe Massy.
Brazylijczyka uderzyła w głowę sprężyna oderwana od bolidu Rubensa
Barichello. Uderzenie oszołomiło kierowcę, który uderzył w okalającą
tor bandę. Jak się okazało miał rozległe obrażenia głowy i uszkodzoną
podstawę czaszki. Gdyby śruba uderzyła w jego kask kilka centymetrów
bliżej jego prawej strony, wypadek mógłby zakończyć się tragicznie.
Śmiertelne wypadki kierowców spowodowały debatę nad
bezpieczeństwem sportów motorowych. Firma Schubert postanowiła
odpowiedzieć na głosy, mówiące o konieczności poprawy i skonstruowała
kaski ze specjalną tytanową wkładką między kaskiem a wizjerem. To może
uratować życie kierowcom, którzy ulegną wypadkom takim jak Massa. Ale w
przypadku Thomasa Knoppera nawet taki kask by nie pomógł.
Dodaj komentarz