
Bohaterem zawodów w Grand Prix Chorwacji w Gorica był Amerykanin Greg Hancock, który zdetronizował Tomasza Golloba i został nowym mistrzem świata. – Greg zdobył ten tytuł zasłużenie – ocenił występ Jarosław Hampel.
– Przede wszystkim Greg świetnie prezentuje się na twardszych torach – zauważył Hampel.
–
W każdych zawodach jest znakomicie dopasowany. Skrupulatnie zbierał
punkty i zasłużenie zdobył ten tytuł. Wielkie gratulacje dla niego, bo
jechał po prostu fenomenalnie.
Tymczasem „Mały” wywalczył w Chorwacji tylko 9 punktów. Żużlowiec Unii Leszno odpadł w półfinale i na dodatek stracił drugie miejsce w klasyfikacji na rzecz Szweda Andreasa Jonssona.
– Pozostaje mi walczyć o srebro w Gorzowie – powiedział Hampel. – Jeden punkt to naprawdę niewiele i wszystko zadecyduje się podczas tych ostatnich zawodów. Poczekamy, zobaczymy.
Pierwsze dwie serie nie były udane dla wicemistrza świata. Po dwóch startach Hampel miał na koncie zaledwie jeden punkt. Na szczęście w drugiej połowie turnieju spisywał się już znacznie lepiej. – Początek był bardzo słaby – przyznał. – Kompletnie nie trafiliśmy z ustawieniami motocykla. Dopiero w trakcie zawodów zdecydowaliśmy się na pewne zmiany. Postanowiliśmy osłabić nieco silnik i wszystko wróciło na właściwe tory.
Dodaj komentarz