
Asseco Prokom przegrało w Kazaniu z Uniksem 41:68 (6:19, 5:16, 16:19, 14:14) w meczu 9. kolejki grupy D Euroligi. Rosjanie kontrolowali przebieg meczu od pierwszej do ostatniej minuty spotkania, zasłużenie odnosząc szóstą wygraną w rozgrywkach.
Mistrzowie Polski zderzyli się w pierwszej odsłonie z twardą obroną
gospodarzy, którzy w tym sezonie euroligowym pod względem defensywy
plasują się w ścisłej czołówce. Wyrachowanie Petra Samoylenki oraz
skuteczność Terrella Lydaya i Henrego Domercanta zważyła na tym, że
inauguracyjną partię Uniks rozstrzygnął w stosunku 19:6.
W
kolejnej partii żółto-niebiescy długo nie potrafili odczarować kosza po
tym jak na punkty centra, Aleksieja Sawraszenki odpowiedział Oliver
Lafayette. Po kilku minutach przełamanie nastąpiło za sprawą Przemysława
Zamojskiego i Donatasa Motiejunasa. Gdynianie mimo zawziętej walki na
deskach (7:2 w zbiórkach ofensywnych do przerwy) zostali nader
skutecznie zatrzymani przez szyki obronne sportowców znad Wołgi i
przegrywali na półmetku aż 35:11.
Po 15-nastominutowej przerwie
wśród Prokomowców wyróżniał się Adam Hrycaniuk. Wychowanek Spójni
Stargard Szczeciński wykorzystał świetne dogranie Przemysława
Frasunkiewicza i wykonał akcję 2+1. Gdynianie doszli kazańczyków na
39:19, ale momentalnie odpowiedzieli Sawraszenko i Domercant - 44:19.
Polska ekipa nie poddawała się - tym razem z dystansu przymierzył
Lafayette, lecz doskonale dysponowani i niezwykle pewni w swoich
poczynaniach Domercant i Lyday zaaplikowali przyjezdnym po trójce, a ten
pierwszy zaliczył jeszcze dwa celne osobiste. Choć Uniks zwyciężał już
52:22 to do kosza aktualnych Mistrzów Pucharu Europy trafili Jerel
Blassingame i Łukasz Seweryn (za trzy). W międzyczasie dwa oczka dołożył
Samoylenko. Kwarta zakończyła się minimalną wygraną gospodarzy (19:16),
którzy wciąż cieszyli się z pokaźnej przewagi - 54:27.
Ostatnią partię doskonale rozpoczęli goście - na serię 10:0 złożyły się
rzuty Domercanta (w meczu m.in. 4/5 za 3, 4/4 za 2), trójka 37-letniego
brata trenera gospodarzy, Jewgienija, Zachara Paszutina i punkty Petra
Gubanova. Dystans zwiększył się do 64:27. Do głosu doszli jednak
zawodnicy Asseco Prokom - nie mylili się Blassingame (6 punktów w
końcówce), Motiejunas i Przemysław Zamojski, którzy punktowali zza linii
675 cm. Litwin dodatkowo popisał się wsadem. Kwarta zakończyła się
jednak wynikiem remisowym 14:14, a cały mecz zasłużonym zwycięstwem
miejscowych - 68:41.
Uniks Kazań - Asseco Prokom Gdynia 68:41 (19:6, 16:5, 19:16, 14:14)Uniks: Henry Domercant 18, Terrel Lyday 12, Kelly McCarty 10, Aleksiej Sawrasenko 6, Mike Wilkinson 5, Nathan Jawai 5, Piotr Samojlenko 4, Zachar Paszutin 3, Piotr Gubanow 2, Dmitrij Gołowanow 2, Lynn Greer 1, Igor Zamanski
Asseco: Jerel Blassingame 10, Donatas Motiejunas 7, Oliver Lafayette 6, Adam Hrycaniuk 6, Przemysław Zamojski 5, Adam Łapeta 4, Łukasz Seweryn 3, Michael Kuebler, Piotr Szczotka, Fiedor Dmitriew, Przemysław Frasunkiewicz.
Dodaj komentarz