
Tomasz Adamek chce jak najszybciej zapomnieć o mijającym roku. Teraz „Góral”, któremu nie udał się pierwszy atak na szczyt wagi ciężkiej zapewnia, że w kolejnych dwunastu miesiącach chce znów podejść pod bokserski Mount Everest – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Adamek na ring wróci prawdopodobnie w marcu, później chce stoczyć znaczący pojedynek latem, a pod koniec roku jeszcze jeden. Ma nadzieję wiosną 2013 roku walczyć o mistrzostwo świata.
– Będziemy trenować dwa razy dziennie. Roger twierdzi, że muszę poprawić siłę uderzenia. Jego zdaniem, jak ważę 102 – 103 kg, biję mocniej, więc nie będziemy schodzić niżej. Ufam mu całkowicie, zrobię tak, jak mówi – twierdzi w rozmowie z „Rz" pięściarz.
Bardzo prawdopodobne jest, że latem dojdzie do rewanżu Adamka z Chrisem Arreolą, który mocno się odchudził, a od czasów porażki w Kalifornii z Polakiem wygrał sześć walk i twierdzi, że jest znów gotów do największych wyzwań.
Inna propozycją jest starcie z niepokonanym Sethem Mitchellem, byłym graczem futbolu amerykańskiego, który jest nową nadzieją USA na powrót mistrzowskich pasów za ocean.
Dodaj komentarz